Projektowanie farm wiatrowych

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego nawet niezależnie budowane wiatraki w danym miejscu zazwyczaj wyglądają bardzo podobnie i są ustawione idealnie tak samo? Jest to zasługą projektantów elektrowni wiatrowych. Nie jest tak, że chcąc mieć prąd, wystarczy postawić wiatrak i już. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że wzajemny układ wiatraków, a także ich ustawienie względem przeważającego kierunku wiatrów są projektowane za każdym razem od zera. Ustawienie wiatraków ma jakby znaczenie drugorzędne, ponieważ oczywiście mogą się one skręcać tak, aby maksymalnie wykorzystywać energię wiatrową. Jednak zazwyczaj ustawia się je tak, aby ich wyjściowe ustawienie odpowiadało najczęstszemu kierunkowi wiatru. Dzięki temu rzadziej zamiast na wytworzenie prądu, energia wiatru zużywana jest na obracanie wiatraka.
Podczas projektowania wiatraków bierze się pod uwagę siłę wiatrów w danej okolicy. To właśnie dlatego większość wiatraków ma dokładnie tę sama wysokość i bardzo, bardzo podobny kształt łopat wirnika. Oczywiście pewne ich ramy naznaczone są przez prawa fizyki, ale dokładną charakterystykę łopat, jakie w danym miejscu będą najbardziej ekonomiczne, ustala się w oparciu o lokalne dane klimatologiczne.
Warto przy tym wspomnieć, że charakterystyka często zmienia się po postawieniu kilku wiatraków- większe ich skupiska wydajnie zmniejszają prędkość wiatru. W wielu miejscach zmiany te są na tyle istotne, że osoby odpowiedzialne za projektowanie elektrowni wiatrowych muszą je uwzględnić w projektach.
Przy projektowaniu elektrowni wiatrowych zawsze zwraca się też uwagę na bezpieczeństwo w razie jakiejkolwiek awarii urządzenia. Każdorazowo też pewną rolę odgrywa logistyka- nie w każde miejsce udaje się sprawnie dowieźć wiatrak i jeśli do wyboru są dwie, równie korzystne lokalizacje, zawsze wybiera się tę, na której łatwiej będzie zainstalować urządzenie, a później w razie potrzeby serwisować.
Zupełnie innym zagadnieniem jest projektowanie Zespołów Małych Elektrowni Wiatrowych, czyli po prostu farm wiatrowych różnej wielkości. Tu trzeba pracować w nieco innej skali, a jednocześnie, ponieważ większość tego typu instalacji pracuje wyłącznie w celach komercyjnych, zwracać uwagę na uwarunkowania ekonomiczne i zalecenia inwestora. Generalnie jednak patrzy się dokładnie na te same problemy, a jedynie sposoby ich rozwiązywania mogą być nieco inne.

Nowoczesna energia

Do niedawna jeszcze zielona energia była uważana za przejaw ekstrawagancji, luksusowe widzimisię i nowobogacką modę. Dziś chyba wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że na dłuższą metę nie ma szans na produkcję energii wyłącznie z paliw kopalnych. Sęk w tym, że poszukujemy źródeł energii, które nie tylko będą ekologiczne i najlepiej nie będą się wyczerpywały, ale także takich, których eksploatacja będzie tania. Jednym z rozwiązań jest budowa elektrowni wiatrowych.
Dzisiejsze wiatraki energetyczne w gruncie rzeczy niczym szczególnym nie różnią się od wiatraków, które od XII wieku napędzały żarna w młynach. Wprawdzie i wtedy istniało, i dziś wykorzystuje się kilka podstawowych typów wiatraków, które różnią się między sobą pewnymi zasadami konstrukcji, natomiast w zasadzie zmieniło się tylko tyle, że obecnie produkowane wiatraki wyposażone są w rożnego rodzaju elektroniczne czujniki, zabezpieczenia i elementy sterujące. Dawniej to wszystko załatwiała mechanika i ludzkie oko, dziś już praktycznie wiatrak jest urządzeniem niemal bezobsługowym- jedynie od czasu do czasu wykonuje się przegląd oraz czyści brzegi łopat- to tyle, jeśli chodzi o konieczne prace konserwacyjne.
Energia wiatrowa spełnia większość wymagań, jakie stawimy przed nowoczesną energią. Jest tania, ponieważ jedyny koszt to postawienie wiatraka- może i spory, ale za to jest to inwestycja na całe dziesięciolecia, natomiast sama eksploatacja jest praktycznie bezpłatna. Po drugie, jeśli nie liczyć procesu produkcji wiatraka, na całej drodze nie ma zużycia ani grama paliw kopalnych, więc nie ma spalin, które w tak wielkim stopniu nam przeszkadzają, ponieważ zmieniają nasze środowisko.
Problemem jest tylko dostępność miejsc, w których elektrownie taki mogłyby być zlokalizowane- nie wszędzie wieje wystarczająco silny wiatr, a tam gdzie się on pojawia, nie zawsze można wykorzystywać go efektywnie przez cały rok. Nie wszędzie też niestety idea elektrowni wiatrowych spotyka się z przychylnym przyjęciem. Problem jest szczególnie widoczny w zamkniętych i konserwatywnych środowiskach wiejskich, ale nie tylko tam występuje.
Z problemem nowoczesnej, zielonej energii, prędzej czy później będziemy musieli się uporać. Atom jest rozwiązaniem dla kraju, ale potrzeba też rozwiązań na mniejszą skalę, które byłyby pomocne dla tych osób, których domy nie zostały podłączone do krajowej sieci energetycznej. I właśnie tu można upatrywać największej roli wiatraków.

Wydajność elektrowni wiatrowych

Producenci wiatraków podają ich specyfikację, a my, potencjalni klienci, bardzo chętnie je czytamy i wybieramy wiatraki o najwyższej potencjalnej mocy. Warto więc wiedzieć, w jaki sposób tego typu dane powstają. Trudno sobie wyobrazić, aby ktokolwiek nagle postawił sobie setkę wiatraków przy fabryce i mierzył, która z turbin ma jaką moc. Osiągi wiatraków podawane w specyfikacjach technicznych to wynik modelowania komputerowego. W oparciu o mniej lub bardziej skomplikowany model numeryczny wyznacza się maksymalną moc danej turbiny. Warto jednak zauważyć, że rzeczywista moc będzie zależała od siły wiatru.
Niestety, w Polsce pod tym względem bywa bardzo różnie, ponieważ obszar ciszy nad naszym krajem jest bardzo rozległy i bardzo głęboki i jedynie miejscami zakłócany przez silniejsze wiatry. Zakłada się, że minimalna prędkość wiatru, który mógłby efektywnie napędzać turbinę wiatrową to 4 m/s. W Polsce przeciętna prędkość wiatru jest niższa, a na dodatek bardzo spada w lecie. Z podobnym problemem borykają się Niemcy, gdzie teoretycznie elektrownie wiatrowe mogłyby wytworzyć aż 15% energii, ale ze względu na warunki klimatyczne z trudem przekraczają 3% zapotrzebowania.
Tak więc raczej nie powinniśmy bezgranicznie wierzyć specyfikacjom technicznym. Są one dla nas oczywiście ważną wskazówką, ale nieosiągnięcie konkretnych rezultatów nie będzie raczej winą producenta turbiny, ale klimatu, który akurat wiatru nam skąpi. Problem ten jest zresztą całkiem wyraźny nawet nad morzem, gdzie teoretycznie wiać powinno wystarczająco silnie przez cały czas. Okazuje się jednak, że w wielu miejscach elektrownia wiatrowa nie osiąga zaplanowanej mocy. W tej sytuacji drugą naturalna lokalizacją są stoki i obszar podgórski. Tam wiatr jest rzeczywiście silniejszy, ale też bardziej kapryśny, a zbyt silny wiatr może uszkodzić turbinę. Nowoczesne wiatraki mają specjalne systemy zabezpieczeń, ale powyżej pewnej prędkości nie produkuje się już więcej energii, a później przychodzi okres ciszy i znów trzeba korzystać z innych źródeł zasilania.
Zanim więc kupimy wiatrak, warto sprawdzić, jak wygląda w naszej okolicy rozkład wiatrów. Często za mała moc elektrowni wiatrowych odpowiada sama natura, która skąpi surowca energetycznego, jakim może być wiatr.

Ładne wiatraki

Medialna fama elektrowni wiatrowych nie jest raczej zbyt pozytywna- że hałasują, że zmieniają klimat (nawet!), ale przede wszystkim- szpecą. Rzecz gustu, czy wybierzemy brudne, kopcące kominy czy białe słupy wiatraków. Jednak, ponieważ jedną z najpilniej śledzonych historii jest wygląd wiatraków, i tu można poczynić jakieś postępy. Za upiększanie elektrowni wiatrowych wzięli się Holendrzy, którzy powiedzieli dość i stworzyli Flower Power, czyli nowej generacji wiatraki, kolorowe, estetyczne. Wyjściowa forma to latarnia i drzewo. Dwa słowa klucze, w oparciu o które holenderscy projektanci stworzyli „pień”, na którym może znajdować się kilka wysięgników z wiatrakami. Im szybciej wieje wiatr, tym intensywniej obracają się śmigła i tym bardziej cały wiatrak przypomina drzewo.
Ta nowatorska konstrukcja może i się przyjmie, ale z pewnością nie wszędzie, bo jak na razie znacznie przekracza koszty dostępnych dziś rozwiązań, więc holenderscy projektanci bronią się, że to tylko tak o, na próbę, ewentualnie dla wiatraków w przestrzeni miejskiej. Pomysłowości nie można im odmówić, ale na temat losów projektu trudno teraz wyrokować.
Z pewnością aspekt estetyczny nie będzie tak wyraźny w przypadku elektrowni wiatrowych budowanych na otwartym morzu, a właśnie ten trend wydaje się przeważać. Tam bowiem miejsca jest bardzo dużo, a to, cy wiatrak będzie uroczy czy po prostu ładny nie ma większego znaczenia.
Oczywiście wielu ekspertów zwraca uwagę na fakt, że jeden wiatrak a farma wiatrowa to dwie zupełnie różne rzeczy i trudno im odmówić racji. Jednak czy naprawdę lepiej będzie wyglądała mieścina, w której każdy dom będzie miał obok własny wiatrak od innego producenta, a więc i nieco inny, inaczej ustawiony itd., a cała miejscowość będzie z daleka wyglądała jak wiatrakowy las? Wydaje się, że jednak farma, choć wycina większy kawałek krajobrazu, jest spójniejsza i mimo wszystko bardziej estetyczna. Zresztą w całej walce z wiatrakami chodzi nie tylko o estetykę rozwiązań, ale przede wszystkim o ich całościową funkcjonalność. Niezrozumienie tego faktu jest przyczyną częstych nieporozumień i prowadzi czasem do zupełnie niepotrzebnych spięć. Zresztą, dziwna rzecz, na estetykę najmniej uskarżają się organizacje proekologiczne, które tak zaciekle bronią każdego skrawka naturalnego krajobrazu.

Wiatraki dla miasta

W Polsce w wielu miejscach mamy do czynienia ze zjawiskiem tak zwanej ciszy wiatrowej. Może to poważnie utrudnić funkcjonowanie elektrowni wiatrowych i sprawić, że inwestycja nie będzie tak opłacalna jak się na początku wydaje. Prognozowaną moc elektrowni wiatrowych oblicza się za pomocą modeli numerycznych. Pozwoliły one wykazać, że dwie elektrownie wiatrowe, na wybrzeżu duńskim i polskim, będą przy tych samych parametrach technicznych produkowały zupełnie inną ilość energii- Duńczykom elektrownia dostarczy 100kW, a Polakom niespełna 20kW. Różnica jest olbrzymia, ale mimo tego są miejsca w Polsce, gdzie prognozowana ilość energii może znacznie przekroczyć owe 100kW uznane w tym badaniu za standard. U ans jednak w grę wchodzi nie tylko wybrzeże, ale także okolice podgórskie. Warto jednak pamiętać, że elektrownia wiatrowa będzie miała inne osiągi latem, inne zimą i dysproporcja ta, która może sięgnąć nawet 30%, jest największa właśnie w terenach położonych daleko od wybrzeża.
Czy w związku z tym należy zaprzestać budowy farm wiatrowych? Odpowiedź brzmi „nie”. Być może nie jest to idealny system, ale w wielu miejscach jest zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jakie można zaproponować. Elektrownie wiatrowe są bowiem bardzo tanie w eksploatacji. Nikt tez nie powiedział, że mają one być samodzielnymi elektrowniami. Prąd z nich uzyskiwany można włączyć do ogólnokrajowej sieci energetycznej, a więc pośrednio zmniejszyć zapotrzebowanie na energię pochodzącą ze spalania paliw kopalnych. W takim układzie można by było zracjonalizować energetykę paliw kopalnych, która w Polsce wciąż dostarcza praktycznie całej energii elektrycznej.
Na razie wiatraki stanowią alternatywę dla pojedynczych domów, których podłączenie do ogólnokrajowej sieci jest nieopłacalne. Można jednak wytypować wiele miejsc, w których farmy wiatrowe różnej wielości mogłyby wspomagać lub nawet całkowicie zaspokoić zapotrzebowanie mieszkańców osiedli, wsi, a nawet mniejszych miast. Oczywiście pociąga to za sobą nieuchronne zmiany krajobrazowe, jednak w zestawieniu ze zmianami prowokowanymi przez zanieczyszczenia pochodzące z elektrociepłowni, wydaje się, że lokalne zmiany wywołane bezpośrednio wiatrakami są wybaczalne w większości sytuacji.

Wiatrak dla domu

Pęd do zielonej energii ma poza swoją medialną, ale często przerysowaną stroną, rzeczywiste plusy, które toną pod naporem niesprawdzonych i nieprawdziwych informacji. Przede wszystkim bardzo często słyszy się opinie o tym, że wiatraki hałasują, że szpecą i że potrzeba bardzo dużo miejsca, żeby wybudować efektowną elektrownię.
Jednak nawet w Polsce wiele jest miejsc, w których wiatraki mogą stanowić realna alternatywę i nikomu nie będzie przeszkadzał cichy szum jednego wiatraka, ani tez nie zajmie on wiele miejsca. Otóż chodzi o miejsca, które z różnych przyczyn nie są podłączone do krajowej sieci energetycznej. Wydaje się, że takich lokalizacji jest niewiele, ale jest XXI wiek i w zasadzie każdy dom, w którym nie ma prądu, można uznać za ostoję średniowiecza, która wymaga pilnej pomocy. W takim przypadku przydomowy wiatrak o mocy na przykład 10 kW może być rozwiązaniem dla całej rodziny korzystniejszym. Wprawdzie jest to oczywiście pewna inwestycja, ale przecież podłączenie do sieci ogólnokrajowej też, a ceny prądu rosną. Wprawdzie Polska ze względu na lokalizację geograficzną nie jest idealnym miejscem do budowy farm wiatrowych, jednak wiele osób chętnie zamieniłoby sieć energetyczną, awaryjną, wysłużoną i kosztowną w eksploatacji, na jeden, elegancki, cichy wiatrak.
Takich wiatraków przydomowych do tej pory nie ma wiele. Wynika to z kilku faktów. Po pierwsze, zazwyczaj cena takiej inwestycji jest dla Polaków wciąż zbyt wysoka. To jednak nie byłoby wielkim problemem, bo podobne w sensie skali problemy potrafimy już rozwiązać za pomocą instrumentów kredytowych. Znacznie większym problemem są przesądy, z którymi walczyć się nie da- choć trudno w to uwierzyć, mieszkańcy jednej z podtoruńskich wsi uskarżali się, że jakoby odkąd nieopodal ich domów postawiono kilka wiatraków, kury przestały znosić jaja. Chyba wiatraki zastąpiły średniowieczne wiedźmy, ale w tym przypadku konsekwencje są bardziej dotkliwe, ponieważ stajemy przed dylematem odcięcia prądu a zaopatrzenia w drogą energię elektryczną, która w dodatku jest strasznie nieprzyjazna dla środowiska i z łatwością, zwłaszcza na terenach rolniczych, spowoduje dość istotne straty w postaci zmniejszonych plonów i obniżenia ich jakości.

Biopaliwa

Biopaliwa

 

Odnawialne źródła energii pozyskiwane z roślin, można podzielić na dwa główne rodzaje – oleje oraz alkohole (bioetanol i biometanol).

Paliwo alkoholowe to odwodniony spirytus surowy, produkowany ze zbóż, ziemniaków, buraków cukrowych, wierzby energetycznej, słomy itp. Paliwa na bazie etanolu są stosowane w silnikach benzynowych i wysokosprężonych, obecnie dodają je do benzyny w niewielkich ilościach (np. Rafineria Gdańska). Badania wykazały, że domieszka taka szkodzi tylko wówczas, kiedy sama benzyna jest złej jakości, najczęściej kiedy nieuczciwy producent lub dystrybutor doleje do niej zbyt dużo wody. W takiej sytuacji alkohol wytrąca wodę i może dojść do zniszczenia silnika.

Dodatkiem do benzyny mogą być także oleje roślinne, głównie rzepakowy, sojowy i słonecznikowy. Produkty jak bioolej i biodisel są produkowane w przedsiębiorstwach rozporządzających zaawansowaną technologią.

Używanie paliwa pochodzenia rzepakowego wiąże się z koniecznością przerobienia silnika, ma ono także dosyć wysoką cenę. W zamian posiada bardzo dobre właściwości rozruchowe i redukujące, działa przeciwpożarowo i przeciwwybuchowo, przy spalaniu nie powstają związki rakotwórcze i mutogenne, a produkt uboczny powstały po wytłoczeniu można przerabiać dalej w przemyśle farmaceutycznym, kosmetycznym i innych.

Obecnie wykorzystuje się kilka metod produkcji biopaliwa z olejów roślinnych, jest to kraking termiczny i kataliczny, elektroliza, metoda transestryfikacji – stosowana na skalę przemysłową.

Metoda transestryfikacji polega na pozyskiwaniu estrów niższych alkoholi i wyższych kwasów tłuszczowych, w wyniku reakcji chemicznej powstają estry alkoholi i glicerol. Podstawowymi składnikami są nasiona rzepaku (w Polsce), na świecie także słonecznika, orzeszków ziemnych, palmy itp.

Pierwszym etapem produkcji jest czyszczenie, suszenie i rozdrabnianie nasion, następnie tłoczenie, czego produktem jest olej surowy, produkt uboczny czyli wytłok oraz woda.

Powierzchnia uprawy rzepaku w Polsce zwiększa się z każdym rokiem, podstawowym odbiorcą są na razie zakłady tłuszczowe, które produkują olej na potrzeby spożywcze. Według szacunków zdolność produkcyjna rolników wynosi ok. 2,5 mln ton rocznie, natomiast 1 mln ton można przeznaczyć na produkcję biopaliw (estrów metylowych).

Zalety biopaliw i ustalenia prawne

Zalety biopaliw i ustalenia prawne

 

Biopaliwa powstają z przetworzonych produktów pochodzenia roślinnego, zwierzęcego a nawet mikroorganizmów.

Paliwa stałe to słoma w postaci bel, kostek, brykietów, granulat trocinowy lub słomiany, drewno, siano i inne części roślin.

Ciekłe otrzymywane są w procesie fermentacji alkoholowej, fermentacji butylowej, estryfikacji w biodiesel olejów roślinnych. Najmniej znanym z tego typu produktów jest butanol, powstający przede wszystkim z paliw kopalnych lub fermentacji z biomasy roślinnej przy udziale bakterii Clostridium acetobutylicum.

Biopaliwa gazowe powstają w wyniku fermentacji beztlenowej odchodów zwierzęcych, słomy itp., w wyniku czego powstaje biogaz, lub w procesie zgazowania biomasy – produkcji gazu drzewnego.

Bardzo wydajna jest produkcja biopaliw z glonów, naukowcy pracują nad przystosowaniem dla nich obszarów pustynnych. W tym celu wzbogacona w dwutlenek węgla woda przepływa w zbiornikach z glonami gdzie powstaje białko i tlen czyli biopaliwo glonowe (trzeciej generacji). Efektywność glonów jest większa, niż jakiegokolwiek innego sposobu pozyskiwania paliw.

Użycie tego rodzaju produktów uniezależnia gospodarkę od ropy naftowej, przy ich spalaniu nie powstają substancje rakotwórcze i mutogenne, jest to także metoda w pełni odnawialna.

Ustawa z 2 października 2003 r. o biokomponentach stosowanych w paliwach ciekłych i biopaliwach ciekłych, nałożyła obowiązek dodawania biokomponentów do paliwa, zabroniła także wolnego rynku na biopaliwa. Zmiany przyniosła ustawa z 25 sierpnia 2006 r. o biokomponentach i paliwach ciekłych umożliwiła produkcję biopaliw przez zarejestrowanych rolników indywidualnych.

Uchwalona w 2010 r. ustawa okołobudżetowa ma w planach wprowadzenie nowych ustaleń. Senat uznał że ulgi dla tego typu paliw powinny obejmować tylko takie, w których udział biomasy (biokomponentów) jest równy lub wyższy niż 80%. Do tej pory ulga taka dotyczyła paliw, w których biokomponenty stanowiły 2%.

Na zmianę w prawie musi się jednak zgodzić Unia Europejska, która może przyjąć lub odrzucić wniosek złożony przez polski rząd. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Finansów przewiduje likwidację stawek obniżonych dla biopaliw oraz biokomponentów stanowiących samoistne paliwa. Ulga miałaby zostać zlikwidowana 30 kwietnia 2011 r., wraz z wygaśnięciem zgody Komisji Europejskiej na jej stosowanie.

Eko sposoby na oszczędzanie II

Eko sposoby na oszczędzanie II

 

Jak jeszcze można zaoszczędzić energię cieplną?

Do standardów należą już ogrzewania z panelem sterowania, na których ustawiamy temperaturę w poszczególnych pomieszczeniach, pamiętajmy że komfort snu znacznie się pogarsza w przegrzanych pomieszczeniach. Temperaturę przed nocą swobodnie możemy obniżyć kilka stopni.

Kontrowersyjną kwestią jest ogrzewanie nie używanych pomieszczeń w domach. To oczywiście znaczna oszczędność, pamiętajmy jednak że zimą będzie się tutaj gromadzić wilgoć trudna do usunięcia.

Warto odpowietrzyć przed zimą kaloryfery, nowe modele posiadają z tyłu odpowietrzniki, do ich odkręcenia wystarczy śrubokręt – odkręcamy śruby i czekamy aż poleje się woda, potem mocno dokręcamy. Grzejniki powinny być odsłonięte co zapewni lepsza cyrkulację ciepła, niestety ciepłe powietrze ucieka do góry, dlatego tak trudno ogrzać wysokie pomieszczenia.

Kolejnym krokiem w oszczędzaniu może być kupno ekologicznego auta, palącego mało i emitującego jak najmniej spalin. Coraz bardziej popularne stają się samochody elektryczne, są jednak stosunkowo drogie i nie wiele stacji je obsługuje. Z pewnością tańszym i bardziej ekologicznym paliwem niż benzyna jest gaz.

W tygodniu warto zaplanować dwa dni bez korzystania z samochodu, obecnie nadużywamy tego środka transportu. Zastanówmy się w jakie miejsca możemy szybko i łatwo dotrzeć na piechotę, rowerem lub tramwajem, autobusem czy metrem. Czasami wygodniej wybrać środki komunikacji miejskiej niż stać w korku przez 40 minut.

Ograniczmy używanie plastikowych opakować, zamiast reklamówek można używać toreb ekologicznych, zamiast kupować pieczywo w marketach warto wybrać się do piekarni, które najczęściej posiadają papierowe opakowania, szklane słoiki można wykorzystać na pyszne powidła i dżemy domowej roboty z owoców sezonowych. Przygotowanie nie jest trudne ani szczególnie pracochłonne a efekt zaskakuje.

Śmieci segregujemy, zgniatamy plastikowe butelki, kartony po sokach itp. Niepotrzebne ubrania, zabierające miejsce w szafach można wynieść do pojemnika instytucji charytatywnych na używaną odzież, zostanie posortowana i wykorzystana ponownie. Dodatkowo za śmieci umieszczane w kolorowych pojemnikach na odpady nie musimy płacić.

Eko sposoby na oszczędzanie

Eko sposoby na oszczędzanie

 

Powszechnie wiadomo że najwięcej zanieczyszczeń powodują duże zakłady produkcyjne, zużywają energię, zanieczyszczają wodę i emitują do atmosfery gazy podnoszące temperaturę na całym globie.

Nie wiele możemy na to poradzić, jeżeli jednak chcemy pozostawić dla swoich dzieci Ziemię choć trochę lepszą, sami zacznijmy oszczędzać w miarę swoich skromnych możliwości energie i wodę.

Żarówki energooszczędne, chociaż znacznie droższe od normalnych, przyczynią się nie tylko do dobra środowiska ale i naszego. Z pewnością będą świeciły dłużej, a zaoszczędzona energia odbije się korzystnie na rachunkach. Nie złośćmy się na domowników, którzy zwracają nam uwagę na gaszenie światła w pomieszczeniach, których nie używamy. Niby każdy o tym wie ale wieczorami na osiedlach bloków można zobaczyć prawdziwy festiwal światła.

Niektóre urządzenia elektryczne pobierają prąd przez cały czas kiedy są włączone do sieci, chociaż faktycznie nie pracują (np. ładowarka do telefonu), zadajmy sobie pytanie czy pstryknięcie przycisku wyłączającego wielki ekran kina domowego to taki straszny wysiłek.

Wśród sprzętów AGD najbardziej ekologicznymi klasami są energetyczne A, A+, A++, w tym momencie większość nowych sprzętów ma przynajmniej klasę A.

Woda bardzo podrożała w ostatnim roku, prawie o 100% podniesiono cenę odprowadzania i oczyszczania ścieków, oznacza to że najwyższy czas zacząć oszczędzać. Zamiast kąpieli w wannie przed pracą bieżmy szybki prysznic, wśród bąbelków można poleżeć raz w tygodniu co jest dużo zdrowsze także dla skóry. Zakręcamy wodę podczas golenia się i mycia zębów, inwestujemy w toaletę, w której można spłukiwać większą i mniejszą ilością wody, pamiętajmy że większość piecyków gazowych ma funkcję zmniejszania przepływu strumienia wody – to oszczędność wody i gazu równocześnie. Podobną funkcję spełniają perlatory w kranach i prysznicu.

O bajońskich sumach wydawanych na ogrzewanie mieszkania w zimie nikomu nie trzeba opowiadać, ceny prądu, gazu, oleju opałowego i pozostałych paliw podrożały od stycznia 2011 r. i prawdopodobnie zdrożeją jeszcze bardziej. Na wyrwę w portfelu najlepsze są oszczędności.

Nie można dobrze ogrzać mieszkania ze starymi, nieszczelnymi oknami, jeżeli nie stać nas na nowe, możemy pomyśleć o wymontowaniu i renowacji starych (pod warunkiem że się do tego nadają).